* * * [Kim jeste?? R?ki twojej gest]

 

Kim jeste?? R?ki twojej gest i u?miech dr??cy w cieniu ócz znam i nie mog? w sobie kszta?tu odtworzy?, jakbym szed? ulic? tak dobrze znan?, ?e mi patrze? na domy bliskie i otwarte na o?cie? oczom -- nie potrzeba. A pó?niej: sk?d przyszed?em tu? -- w zdumieniu pyta?. Tak i ty bliska mi jeste? i tak znana, ?e s?owem ciebie nie ogarn? ani obrazem, tylko czuj? w sobie id?cy czar od ciebie, niepokoj?c? ufno??, dobro? i mo?e groz? pi?kna, jakbym ujrza? anio?a, który nagle rozwija? j?? do lotu skrzyd?a i memu dziwi? si? l?kowi...

<< wroc