Jedni i drudzy

 

S? jedni, którzy wiecznie za czym? goni?, Za jak?? mar? szcz??cia nadpowietrzn?, W pró?nej gonitwie si?y swoje trwoni?, Lecz ?yj? walk? serdeczn?. I ca?? kolej z?udze? i zawodów Przechodz? razem z rozkosz? i trwog?, I wszystkie kwiaty zrywaj? z ogrodów, I depcz? pod swoj? nog?. S? inni, którzy p?yn? bez oporu Na fali ?ycia unoszeni w ciemno??, Niby spokojni i zimni z pozoru, Bo widz? walki daremno??. Zrzekli si? cierpie? i szcz??cia si? zrzekli, Zgaduj?c zdrad? w ka?dym losu darze, Przed swoim sercem jednak nie uciekli, I w?asne serce ich karze! Gdy si? potkaj? gdzie w ostatniej chwili Jedni i drudzy przy otwartym grobie, ?a?uj?, czemu inaczej nie ?yli, Wzajemnie zazdroszcz? sobie.

<< wroc