Nad g??biami

 

Póki w narodzie my?l swobody ?yje, Wola i godno??, i m?stwo cz?owiecze, Póki sam w r?ce nie odda si? czyje I praw si? swoich do ?ycia nie zrzecze, To ani ?a?cuch, co mu ?ciska szyj?, Ani utkwione w jego piersiach miecze, Ani go przemoc ?adna nie zabije - I w noc dziejowej ha?by nie zawecze. Zgin?? on mo?e z w?asnej tylko r?ki: Gdy nim ow?adnie rozpacz senna, g?ucha, Co mu spoczynek wska?e w grobie mi?kki - I to zw?tpienie, co szepcze do ucha: ?e jednym tylko lekarstwem na m?ki Jest dobrowolne samobójstwo ducha.

<< wroc