Mi?o?? jak s?o?ce

 

Mi?o?? jak s?o?ce: ogrzewa ?wiat ca?y I swoim blaskiem o?ywia ró?anym, W g??biach przepa?ci, w rozpadlinach ska?y Dozwala kwiatom rozkwitn?? wionianym I wyprowadza z martwych g?azów ?ona Coraz to nowe na przysz?o?? nasiona. Mi?o?? jak s?o?ce: barwy uroczemi Wszystko doko?a cudownie powleka; ?ywe pi?kno?ci wydobywa z ziemi, Z serca natury i z serca cz?owieka I szary, mglisty widnokr?g istnienia W prz?dz? z purpury i z?ota zamienia. Mi?o?? jak s?o?ce: wywo?uje burze, Które grom nios? w ciemno?ciach spowity, I t?cz? pie?ni wiesza na ?ez chmurze, Gdy rozp?akana wzlatuje w b??kity, I znów z ob?oków wyziera pogodnie, Gdy burza we ?zach zgasi swe pochodnie, Mi?o?? jak s?o?ce: cho? zajdzie w pomroce, Jeszcze z blaskami srebrnego miesi?ca Powraca smutne rozpromienia? noce I przez ciemno?? przedziera si? dr??ca, Pe?na t?sknoty cichej i ?a?oby, By wie?czy? ?pi?ce ruiny i groby.

<< wroc