Przyszed? baran do barana I powiada: "Prosz? pana, Nogi bol? mnie od rana, Pan mnie we?mie na barana." Baran tylko g?ow? kr?ci: "Nosi? pana nie mam ch?ci, Ale znam pewnego wilka, Który nosi? razy kilka." "" Trwoga pad?a na barany: "Dobrze pomy?l, mój kochany, Wiesz, co by?o swego czasu? Nie wywo?uj wilka z lasu!" Baran s?ysz?c to zbarania?, Baran d?u?ej si? nie wzbrania?, I - cho? rzecz to nies?ychana - Wzi?? barana na barana.